Skip to main content

Dyżury wolontariuszy Kancelarii w poniedziałki i środy, zapisy przez Infolinię 669 211 728. 

GDZIE MIESZKA PANI AGNIESZKA

Jesienią 2024 roku o pomoc do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej zwróciła się ciężko doświadczona przez życie pani Agnieszka z Mińska Mazowieckiego. Od dwóch lat mieszka w koszmarnych warunkach, w lokalu tak zwanym tymczasowym. Został on jej przyznany przez miasto po tym, jak po eksmisji ze zlicytowanego mieszkania odmówiła przyjęcia mieszkania socjalnego na osiedlu modułowym na dawnym poligonie wojskowym. Na przeprowadzkę tam nie zgodziła się, po zapoznaniu się z panującymi tam warunkami. W rewanżu ma teraz pokój bez bieżącej wody i łazienki, ogrzewany niesprawną „kozą”. Po wodę musi chodzić z butelkami do ulicznego hydrantu, oddalonego o 300 metrów. W dodatku z tego, urągającego godności ludzkiej, lokalu, miasto chce ją eksmitować. 

Założyciel KSS Piotr Ikonowicz wraz z panią Agnieszką umówił się na spotkanie z burmistrzem Mińska Mazowieckiego Marcinem Jakubowskim. Na spotkaniu padła obietnica, że jej sprawa będzie rozpatrzona podczas przydzielania mieszkań socjalnych w końcu roku. Gdy w grudniu w Urzędzie Miasta wywieszono listy przydziału lokali socjalnych, nazwiska pani Agnieszki nie było na liście. Zgodnie z procedurą, złożyła odwołanie, które burmistrz przesłał do Zarządu Gospodarki Komunalnej. Niestety, w lutym okazało się, że nie ma jej także na liście uzupełniającej. Burmistrz przysłał pismo informujące, że „po wnikliwym rozpatrzeniu” nie znalazł podstaw do uwzględnienia odwołania. Co więcej, powołał się na argument bezumownego korzystania przez panią Agnieszkę z urągającej standardom rudery, którą w piśmie nazwał „pomieszczeniem tymczasowym”. Zażądał jego opróżnienia! To jest urzędowa logika: mieszkania Ci nie damy, ale masz opróżnić pokój, który zajmujesz. Burmistrz wniósł do sądu sprawę o eksmisję. 

Na jednej z rozpraw są przyjął pełnomocnictwo pani Agnieszki dla założyciela Kancelarii Piotra Ikonowicza. Sprawa trwa, wolontariusze Kancelarii ją monitorują, przygotowując dla pani Agnieszki pisma sądowe. Tej sprawy nie zostawimy!

Pozostałe historie