Przedstawiciele Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej udali się w styczniu 2025 r. do kopalni węgla kamiennego Lubelski Węgiel Bogdanka, by wesprzeć tamtejszego związkowca Jarosława Niemca w drugim dniu jego protestu głodowego. Niemiec, który jest przewodniczącym zakładowej organizacji związku zawodowego „Przeróbka”, protestuje przeciwko zamiarom całkowitego podporządkowania kopalni państwowemu koncernowi energetycznemu ENEA, który nie chce informować załogi o swoich planach. Pracownicy zdani są na pogłoski, a te mówią, że w perspektywie kilku lat, wydobycie zostanie ograniczone o połowę, a w połowie lat trzydziestych kopalnia będzie zamknięta. Pracownicy domagają się od nowego zarządu jasnych informacji o jego intencjach wobec przyszłości kopalni. Jej likwidacja stanowić będzie dotkliwy cios dla nich i ich rodzin (a zatrudnienie ma tu przeszło 7 tys. osób) ale również dla całego regionu.
Trwający kilka dni protest głodowy w kopalni Bogdanka, do którego przyłączyło się później kilku innych związkowców, przyniósł wymierny sukces związkowców. Rozpoczął się długo wyczekiwany dialog przedstawicieli rządu i państwowej spółki pełniącej rolę właściciela – Enea SA z załogą na temat przyszłości wydobycia węgla w tym największym zakładzie pracy woj. lubelskiego. Dla związkowców kluczowe znaczenie ma deklaracja, że w okresie najbliższych trzech lat nie będzie zmniejszane wydobycie, a więc – nie będzie rozpoczęcia „wygaszania” kopalni. Byłby to ekonomiczny absurd, gdyż kopalnia przynosi zyski sięgające setek milionów złotych rocznie. Dalej będziemy śledzić losy walki załogi Bogdanki o partnerskie traktowanie przez państwowego właściciela oraz o przyszłość ich rodzin i regionu, w którym mieszkają. Ważne jest też to, że protest pokazał, że czasem trzeba twardo upominać się o swoje a związki zawodowe mają w swych rękach broń, której nie powinny się wahać używać!
